Jak nie utonąć… w śmieciach

Wersja do wydrukuSend to friend

Pudełka, butelki, słoiki, plastikowe opakowania, resztki jedzenia, stare ubrania… Bez chwili zastanowienia wyrzucamy wszystko to, co już nam nie jest potrzebne, co się popsuło, co nam się znudziło, a liczba odpadów w naszym kraju rośnie w zastraszającym tempie.

Wraz z rozwojem gospodarczym i wzrastającą konsumpcją, wzrasta liczba śmieci. A zwiększającej się co roku ilości odpadów w Polsce nie towarzyszy rozwój i wprowadzanie jakichkolwiek technologii pozwalających na ich całkowitą utylizację, zmniejszenie ich szkodliwego wpływu na środowisko czy odzysk zgromadzonej w nich energii. W naszym kraju brakuje profesjonalnych spalarni śmieci i sortowni odpadów. A co więcej zaczyna również brakować miejsca na istniejących wysypiskach śmieci i terenów, gdzie można takie utworzyć.

Każdy mieszkaniec Polski wytwarza przez rok około 300 kg odpadów. Jak łatwo policzyć daje to sumę ok. 12 mln ton śmieci, które pojawiają się na terenie naszego kraju w ciągu 12 miesięcy. Co się z nimi dzieje? Niestety większość trafia na wysypiska, gdyż poziom segregacji odpadów w naszym państwie jest bardzo niski. W przeciętnej polskiej gminie tylko od 2 do 5% śmieci jest odzyskiwanych lub trafia do recyklingu.

A przecież, w innych krajach Unii Europejskiej odpady komunalne podlegają dokładnej segregacji i dzięki temu ponad połowa śmieci wraca do gospodarki w formie surowców wtórnych i biomasy! Polska w porównaniu z tymi państwami wypada fatalnie – aż 95% naszych odpadów wciąż trafia na wysypiska… Oficjalnie – bo należy liczyć się z tym, że jest to jeszcze większa liczba: wiele śmieci w naszym kraju wyrzucana jest bowiem do lasu, bądź na tzw. dzikie wysypiska. 

Dlaczego wprowadzenie u nas recyklingu napotyka na przeszkody?

Wiele osób uważa, że segregowanie śmieci w domach jest trudne, bo trzeba np. znaleźć miejsce na kilka różnych pojemników na odpady na niewielkiej powierzchni mieszkania. Trudniej jest też opróżnić kilka koszy (zwłaszcza w dużych miastach). 

Czy jednak problem nie tkwi raczej w naszej niechęci do zmian? Przecież przy odrobinie dobrej woli, wszystko da się zorganizować. A w tym przypadku naprawdę warto.

Segregacja i recykling nie są uważane również za opłacalne, tzn. firmy podejmujące takie działania nie mogą liczyć z tego tytułu na zyski. Dlatego kraje wysoko rozwinięte wspierają tego typu działalność za pomocą odpowiednich regulacji prawnych, np. ulg podatkowych. 

W Polsce osoby chcące zająć się nowoczesną gospodarką odpadami komunalnymi natrafiają na duże bariery biurokratyczne. Dodatkowo sytuacji nie ułatwia duża niestabilność prawa (jego częste zmiany) oraz brak zainteresowania problemem samorządów, które są bezpośrednio odpowiedzialne za gospodarkę śmieciami (co wynika m.in. z braku świadomości korzyści z zainwestowania w nowoczesne techniki na tym polu).

Dlatego zdarzają się w naszym kraju przypadki, gdy zamiast prawdziwej selekcji odpadów w miastach, mamy do czynienia z działaniem pozornym, jedynie poprawiającym wizerunek firm zajmujących się oczyszczaniem. Kolorowe pojemniki na różnego rodzaju śmieci są ustawiane, ale stoją przepełnione (bo opróżniane są za rzadko, raz na kilka tygodni) albo zgromadzone w nich odpady i tak trafiają na wspólne wysypiska. Obserwowanie takich działań może skutecznie zniechęcić do segregowania śmieci.

„Produkcja”, recykling i przechowywanie ogromnej ilości odpadów to nie jedyne problemy związane ze śmieciami, z jakimi nasze społeczeństwo boryka się na co dzień. Odpady leżące na trawnikach i przy drogach, zaśmiecone lasy, rzeki i jeziora, nielegalne wysypiska śmieci, niezgodne z prawem palenie odpadów – to kolejne szkodliwe zjawiska na jakie łatwo natknąć się w naszym środowisku. 

Jak ograniczyć coraz większą ilość śmieci? W jaki sposób walczyć ze wszystkimi problemami towarzyszącymi gospodarowaniu odpadami? Co zrobić, żeby ludzie zaczęli myśleć i dbać o swoje środowisko?

Na początek warto zastanowić się podczas zakupów, czy dana rzecz naprawdę jest nam potrzebna. Czy nie lepiej postarać się naprawić to, co uległo uszkodzeniu, zamiast wymieniać nasz egzemplarz na nowy model? Ale to tylko pierwszy krok. 

Jeżeli masz jeszcze jakieś inne pomysły, jak poradzić sobie z podobnymi trudnościami w twoim regionie przystąp do projektu „Młodzi liderzy działają lokalnie” i podziel się nimi z innymi uczestnikami akcji. Dzięki zaangażowaniu w tę inicjatywę zyskasz możliwość znalezienia osób, które pomogą ci wprowadzić w życie twoje projekty, a może również zainspirujesz innych ludzi w Polsce do podjęcia podobnych działań. Kiedy wiele osób zacznie wspólnie pracować, zła sytuacja związana z problemem zaśmiecania naszego środowiska na pewno ulegnie poprawie.

Wszystkich zainteresowanych zagadnieniami związanymi z ograniczeniem ilości odpadów oraz dotyczącymi ich przechowywania i recyklingu, zachęcamy do zapoznania się z poniższymi materiałami:

W pogłębieniu tematu pomóc mogą również organizacje zajmujące się problemem zaśmiecania:

  • Fundacja Arka
    (m.in. kampanie: „To nie krasnoludki palą śmieci” http://www.fundacjaarka.pl/programy/-nie-krasnoludki-pala-smieci, „Kochasz dzieci, nie pal śmieci!” http://www.fundacjaarka.pl/programy/kochasz-dzieci-nie-pal-smieci, „SEGREGUJESZ zyskujesz” http://www.fundacjaarka.pl/programy/segregujesz-zyskujesz, „Kwiaty zamiast śmieci” http://www.fundacjaarka.pl/programy/kwiaty-zamiast-smieci)
  • Fundacja „Nasza Ziemia”
    (m.in. programy „Sprzątanie świata” http://www.naszaziemia.pl/programy/sprzatanie-swiata/, „Sprzątanie Bałtyku” http://www.naszaziemia.pl/programy/miedzynarodowe-sprzatanie-baltyku/, „Czysta gmina” http://naszaziemia.pl/programy/czysta-gmina/) 

Zachęcamy również do zapoznania się z praktycznymi wskazówkami dla uczestników projektu MLDL, którzy chcą dowiedzieć się więcej na temat tego, jak włączyć zagadnienia związane z tematyką odpadów do puli problemów społecznych, nad którymi pracują – kliknij TUTAJ.

Milena Więckowska